Blog

Nauka online, która przynosi efekty? To możliwe!

Nowe obostrzenia w szkołach nie muszą oznaczać rosnących zaległości uczniów ani obciążania nauczaniem rodziców. Od wiosennego lockdownu wiele się zmieniło. Rozwijają się nowe technologie przystosowane do nauczania zdalnego oraz wzrosła biegłość w posługiwaniu się nimi przez nauczycieli. 

Przed epidemią aż 70% rodziców decydowało się na wykupienie dzieciom zajęć pozalekcyjnych. Zgodnie z szacunkami CBOS jest to rynek wart 4 mld złotych. Nie ma jeszcze danych z 2020 roku, kiedy prywatne lekcje zostały odwołane z powodu pandemii. Wiemy, że wzrosła liczba zajęć zdalnych. Rozwijają się narzędzia do korepetycji online takie jak Załap.pl, które zwykłe połączenia, wymagające tworzenia prezentacji w Power Point, odsyłają do lamusa. 

Uczniowie po zarejestrowaniu na platformie mogą wybierać dowolnych nauczycieli z całej Polski, planować regularne lub pojedyncze korepetycje, korzystać z materiałów oraz zajęć na żywo. Spotkania z nauczycielami są nagrywane i udostępniane w formie filmów uczniom, by mogli do nich wracać. Po zakończonych lekcjach uczniowie wystawiają korepetytorom opinie. 

Nauczyciele coraz chętniej dzielą się swoją wiedzą w sieci, ponieważ posiadają do tego odpowiednie narzędzia. Justyna Płonka, nauczycielka matematyki, korepetytorka na Załap.pl nie wyobrażała sobie przed pandemią tego, że mogłaby uczyć przez internet. Kiedy pierwsza fala koronawirusa wymusiła na niej zdalne prowadzenie zajęć, próbowała korzystać z różnych komunikatorów i narzędzi do telekonferencji. 

Narzędzia umożliwiały komunikację z uczniami, jednak nie były przystosowane do prowadzenia lekcji, zwłaszcza matematyki. Musiałam korzystać z kilku programów jednocześnie, np. jednego do tworzenia prezentacji, drugiego – do komunikacji. Zdanie na temat zdalnego nauczania zmieniłam, gdy trafiłam na odpowiednie narzędzie, które powstało na potrzeby edukacji, a nie biznesu czy do kontaktów prywatnych. 

Uczymy się wykorzystania nowych technologii szybko i uczymy się wszyscy, bo musimy się uczyć. Młodzież nie będzie czekać. Mają egzaminy, muszą się stale rozwijać, a my musimy im dostarczyć tej wiedzy jak najwięcej i jak najlepiej. To jest świetny czas, by przeprowadzić małą rewolucję w edukacji, tkwiącej wciąż w przeszłości. Młodzież jest już trochę inna niż kiedyś – ma inne wymagania, koncentruje się na innych rzeczach i musimy za tym nadążyć – mówi Karol Bielski, nauczyciel biologii w poznańskim liceum, vloger (prowadzi kanał z lekcjami na Youtube), korepetytor na Załap.pl. 

Dominik Kurzawski, analityk i współtwórca platformy do korepetycji online Załap.pl, z której korzysta Justyna Płonka, mówi: – Chcieliśmy stworzyć takie narzędzie, które z jednej strony będzie proste w obsłudze, z drugiej – umożliwi kontakt ucznia z nauczycielem jak najbliższy tradycyjnym lekcjom. Innowacyjność Załap.pl polega na połączeniu funkcjonalności, które nie występuje w żadnym innym narzędziu: wirtualnej tablicy, katalogów do wykonywania notatek, schematu wewnętrznych rozliczeń. Istnieje też możliwość zorganizowania lekcji od razu, gdy pojawi się problem np. przy odrabianiu lekcji czy zdalnej nauce. Uczeń może zamówić zdalną lekcję, która odbędzie się za 15 minut.  

Jak wyglądają korepetycje online na Załap.pl?

Jak wygląda taka lekcja? Uczniowie pozostają cały czas w kontakcie wzrokowym z nauczycielem, mając jednocześnie dostęp do wirtualnej tablicy, na której prowadzący umieszcza tekst, wyliczenia i inne treści niezbędne do przeprowadzenia lekcji. W dowolnym momencie korepetytor może dać dostęp do tablicy uczniowi, który rozwiązuje zadanie lub dopisuje odpowiedzi na pytania. 

– Forma przeprowadzania lekcji na platformie Załap.pl jest idealna dla ucznia. Nie musi on wychodzić z domu ani przyjmować korepetytora u siebie, co naraża go na ryzyko zakażenia. Ma wsparcie nawet wówczas, gdy jego nauczyciel nie jest dostępny. Jeśli chodzi o naukę – jest to forma najbardziej zbliżona do tradycyjnej. Używamy wirtualnej tablicy, na której możemy pisać, rysować, rozwiązywać zadania. Mogę przekazywać uczniom także prezentacje, dokumenty – mówi Karol Bielski. 

Dodatkowo na platformie odbywają się tzw. lekcje odwrócone, czyli takie, które odbywają się po uprzednim zapoznaniu się ucznia z tematem. – Uczeń teorię dostaje przed lekcją, natomiast spotkanie z nauczycielem jest tylko porządkowaniem wiedzy. Zwykle jest odwrotnie. Nauczyciel stoi przy tablicy i lekko przynudzając, opowiada, a następnie uczeń idzie do domu i robi zadanie domowe. Tam ćwiczy. Tu jest odwrotnie. Uczeń najpierw ogląda sobie materiał w domu, np. w formie filmu na Youtube, w którym dostaje zwięzłą porcję około siedmiominutowego materiału na temat tego, co będziemy robić na zajęciach i wtedy lekcja nie jest już staniem przy tablicy i opowiadaniem temu biednemu uczniowi teorii, tylko treningiem, rozmową w relacji mistrz-uczeń – wyjaśnia Karol Bielski.

Szukasz korepetytora?

Zostaw to nam!

Jak to działa?